Wycieczka do Cieszyna

Jest 28 stycznia 2012 r. Dzień w zasadzie jak co dzień, z tym jednak wyjątkiem, że postanowiliśmy pojechać na wycieczkę. Tym razem nasza nawigacja została ustawiona na trasę: Kielce – Cieszyn. Droga upłynęła dość szybko, muzyczka nam przygrywała a humory dopisywały. Nawet się nie spostrzegliśmy, jak byliśmy na u celu. Jeszcze tylko szukanie miejsca do parkowania i można zacząć zwiedzanie! Mróz był siarczysty, lecz nas grzała olbrzymia ciekawość do zapoznania się z nowym dla nas Miastem. I ruszyliśmy na podbój tego cudownego miasteczka. Architektura wyjątkowo malownicza. Na początek kierunek – Centrum!

Obecny Rynek powstał pod koniec XV w. W 1496 r. książę cieszyński Kazimierz II sprzedał miastu dwa domy z przeznaczeniem na nowy ratusz miejski. Śladem najstarszej, średniowiecznej zabudowy przyrynkowej są zachowane pod renesansowymi budynkami piwnice przedprożowe. Po pożarze miasta w 1552 r., który zniszczył znaczną część drewnianego wówczas miasta powstała renesansowa, podcieniowa zabudowa drewniano-murowana czytelna w budynkach wschodniej i zachodniej pierzei rynkowej. Po kolejnym pożarze w 1789 r. nastąpiła przebudowa budynków w stylu barokowo-klasycystycznym.

Południową pierzeję rynku stanowi ratusz – stoi na miejscu późnogotyckiego, powstałego z przebudowy dwóch domów księcia cieszyńskiego Kazimierza II. Był wielokrotnie przebudowywany. Obecny gmach został odnowiony i rozbudowany w latach 40-tych XIX w. wg projektu znanego architekta wiedeńskiego Józefa Kornhäusla oraz budowniczego Kmenta. W 1906 r. do ratusza przyłączono gmach będący uprzednio siedzibą Sądu Okręgowego, a salę rozpraw zamieniono na salę obrad Rady Miejskiej. Jej wyposażenie pochodzi z 1914 r. – są to boazerie uzupełnione herbami szlachty cieszyńskiej i symbolami cechów rzemiosł.

Kolejnym ciekawym miejscem, które postanowiliśmy zobaczyć był jeden z najstarszych zabytków architektury sakralnej na obszarze Polski jest rotunda cieszyńska p.w. śś. Mikołaja i Wacława, znajdująca się na Górze Zamkowej w Cieszynie.Jest ona „budowlą orientowaną”, składającą się z okrągłej nawy o średnicy wewnętrznej 6,4 m i zewnętrznej 9,3 m oraz wyodrębnionej na rzucie półkola o średnicy 1,4 m absydy, usytuowanej od strony wschodniej. Grubość muru nawy oraz absydy wynosi 1,25 m, prócz odcinka północnego, gdzie mur poszerzono o 0,25 m.

Tuż obok naszym oczom ukazała się monumentalna budowla – Wieża Piastowska. Budowla ta to jedna z nielicznych, obok kaplicy romańskiej i niedawno odrestaurowanej wieży ostatecznej obrony, pozostałości po średniowiecznym zamku piastowskich książąt cieszyńskich. Chcąc zobaczyć miasto z góry możemy wspiąć się po jej stromych schodach na szczyt, aby cieszyć się pięknym widokiem, czy wypatrywać ulubionych miejsc. Podobnie czyniono i przed wiekami, bo przecież jedną z funkcji tego typu obiektów, była obserwacja okolicznych terenów.

Podziwiając piękną panoramę miasta, naszym oczom ukazał się ciekawy mieszkaniec tego miasta (na dole schował się zając).

Krążąc po licznych, wąskich i krętych uliczkach – odnaleźliśmy kolejny zabytek, istniejący prawdopodobnie od średniowiecza. Studnia Trzech Braci, czyli studnia miejska w Cieszynie. Jest obecnie zabezpieczona żeliwną, neogotycką altaną z 1868 roku, mającą stanowić pamiątkę legendarnego spotkania przy studni trzech braci – założycieli Cieszyna. Jeden z symboli miasta Cieszyna.

Nagle pomyśleliśmy, że może opuścimy Polskę…! Przecież zagranicę mieliśmy na wyciągnięcie ręki. I jak tu nie skorzystać z takiej okazji? Po kilku krokach mogliśmy już mówić, że byliśmy zagranicą.

I tak powoli nasz czas w Cieszynie mijał. I tak właściwie zakończyliśmy nasz pobyt w pięknym miasteczku zwanym Cieszyn. W drodze powrotnej udało nam się jeszcze zobaczyć przepiękne ruiny zamku w Ogrodzieńcu. Niestety w związku z tym, że panował już mrok nasz aparat nie poradził sobie z tymi warunkami i nie udało nam się uwiecznić tej budowli na fotografii – szkoda wielka. No ale może dzięki temu ktoś z was z ciekawości zdecyduje się na podobną wycieczkę. Życzymy niezapomnianych wrażeń! My to sprawdziliśmy! Naprawdę warto!