Szkolne jasełka z dostojnymi gośćmi…

Boże Narodzenie w polskiej tradycji to okres wyjątkowy, bogaty w refleksje i przemyślenia na temat własnego postępowania i stosunku do drugiego człowieka. Jest to szczególnie ważne nie tylko w gronie rodziny, ale także wśród wychowanków nauczycieli, wychowawców i pracowników MOW. Idąc za tradycją lat ubiegłych przed Bożym Narodzeniem wychowankowie przygotowali szkolne jasełka. W ich organizację ponownie zaangażowała się niemalże cała społeczność Ośrodka.

Przygotowania pod batutą p. B. Chowaniec szły pełną parą. Wszyscy wiedzieli, że nie można zawalić, bo na jasełka zawitają włodarze miasta Kielce.

6 grudnia 2011 r. świetlica MOW wypełniona była po brzegi. Na widowni zasiedli Prezydent Miasta – Wojciech Lubawski, przedstawiciele Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Kielce, dyrektorzy zaprzyjaźnionych placówek szkolno-wychowawczych, Pan Zbigniew Piątek – olimpijczyk, jeden z najbardziej utytułowanych polskich kolarzy szosowych, przedstawiciele Straży Miejskiej oraz lokalne media.

Sala rozświetliła się migocącymi gwiazdkami. Na scenie pojawiły się dwa aniołki, które wzięły na spytki podejrzanego kolegę. Po wnikliwym przesłuchaniu okazało się, że trzecia anielska buźka rodem jest z piekła. W te jakże urocze niebiańskie postaci wcielili się: Piotr Wabik i  Jakub Haczelski. Trzeciego  – podejrzanego aniołka zagrał Wojciech Radziwiński. To on za karę w przebraniu pasterza pojawia się w drugim akcie, by dokonać mordu na śpiących współbraciach. Oczywiście nie udał  mu się ten niecny zamiar. Nie pomogła mu także komitywa z Lucyferem. Wspaniale w tę postać wcielił się Piotr Błażejewski. Diabelska uroda zachwyciła widownię, a wejście na scenę spowodowało nie tylko drżenie serca dyrektora, ale przede wszystkim … podłogi. Horroru dopełniła muzyka i dym , który od czasu do czasu buchał na widownię niczym ten z diabelskiego kotła.

Nie możemy zapomnieć o świętej rodzinie. Tu niezastąpiony okazał się  Karol Zalewski, który trzeci rok z rzędu wcielił się w postać Maryi. U jego boku dumnie, jako Józef, prezentował się Arkadiusz Mandziak. Na scenie oprócz wymienionych już postaci pojawili się jeszcze Trzej Królowie oraz  „dresiarze”, jako obstawa samego Heroda. Jak to w jasełkach, wszystko dobrze się skończyło.

Całość dopełniły piękne kolędy i pastorałki w wykonaniu aktorów, wspomaganych przez publiczność, które wprowadziły wszystkich w niepowtarzalny klimat Świąt Bożego Narodzenia.

Po przedstawieniu głos zabrał Prezydent Miasta Kielce Wojciech Lubawski, który jak Święty Mikołaj nie przyjechał do nas z pustymi rękoma… MOW Kielce otrzymał od Urzędu Miasta 11 fantastycznych rowerów.
Kolejne jasełka szkolne przeszły do historii, wszczepiając w każdego z nas cząstkę bożonarodzeniowego ciepła, tak potrzebnego nie tylko w te grudniowe zimne dni.