„ŚLADAMI BABY JAGI”

W nagrodę za II etap V edycji  Zielonego Patrolu 6 wyróżnionych patrolowiczów (z ZP 3 i ZP 4) pod opieką p. E. Wesołowskiej i p. G. Kotwy miało okazję poznać urokliwy zakątek jakim jest Święty Krzyż. Wycieczkę rozpoczęła przejażdżka  stylową ciuchcią, której trasa wiodła od miejscowości Huta Szklana na Święty Krzyż przez Świętokrzyski Park Narodowy. Pierwszym punktem naszej wędrówki było Muzeum Przyrodnicze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od sali, w której obejrzeliśmy makietę współczesnego krajobrazu terenu Parku i jego okolic, oraz makietę przedstawiającą pierwotny krajobraz, zanim człowiek zaczął przekształcać teren. Zobaczyliśmy także film o historii, powstaniu, głównych zadaniach i walorach Świętokrzyskiego Paku Narodowego. Kolejne sale przenosiły nas w paleontologiczne dzieje Gór Świętokrzyskich począwszy od paleozoiku, poprzez mezozoik i kenozoik. Poszczególne okresy prezentowane są tu w formie podświetlonych plansz, modeli wymarłych zwierząt, ich skamieniałości oraz śladów utrwalonych w skałach. Ponadto zobaczyliśmy ekosystemy leśne Świętokrzyskiego Parku Narodowego, jak również świat organizmów żyjących w martwym, rozkładającym się drewnie, czy ekspozycje omawiające osobliwości przyrody w Świętokrzyskim Parku Narodowym.

Po wizycie w Muzeum przyszedł na czas na zwiedzanie jednego z najstarszych sanktuariów na ziemiach polskich.  Data założenia opactwa benedyktynów na Łysej Górze nie jest znana. Tradycja benedyktyńska przypisuje fundację Bolesławowi Chrobremu w 1006 roku. Pewnym jest, że klasztor założony został w I poł. XII wieku przez Bolesława Krzywoustego a w kaplicy Oleśnickich przechowywana jest znaczna cząstka relikwii Krzyża Świętego podarowana przez Emeryka, królewicza z Węgier. Od 1936 mieści się tu klasztor i nowicjat Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Najpierw udaliśmy się do kościoła, którego wnętrze urzeka pięknem, ciepłem i prostotą. Nas szczególnie zainteresował obraz Franciszka Smuglewicza, wybitnego malarza religijnego i historycznego, profesora Uniwersytetu Wileńskiego ukazujący św. Emeryka w rozmowie z aniołem. Fakt założenia klasztoru na Łysej Górze ujęto w poetycką opowieść. W czasie pobytu królewicza Emeryka w Polsce odbyły się łowy z udziałem dostojnych gości. Węgierski królewicz spotkał dorodnego jelenia, w którego rogach jaśniał krzyż. Gdy w pogoni za dziwnym zwierzęciem znalazł się Emeryk na szczycie Łysej Góry, ukazał mu się anioł i polecił, by pozostawił relikwie Krzyża Świętego klasztorowi, który powinien tu stanąć. W pięknych kolorach artysta starał się opowiedzieć to podanie. Na tle górskiego krajobrazu centralne miejsce zajmuje św. Emeryk w bogatym stroju. Obok niego koń i psy myśliwskie. Święty młodzieniec zwrócony jest twarzą i postacią do zbliżającego się anioła. Patrząc na anioła z różnych stron odnosi się wrażenie, jakby zmieniał on pozycję, co próbowaliśmy osobiście ustalić.

Ciekawostką okazało się też zmumifikowane ciało (najprawdopodobniej Jeremiego Wiśniowieckiego) złożone w krypcie kaplicy Oleśnickich, oraz również eksponowane, zmumifikowane zwłoki nieznanego powstańca styczniowego z 1863 r.

Po wizycie w mrocznych podziemiach udaliśmy się na taras widokowy na Gołoborzu. Nazwa ta jest terminem ludowym nadanym przez miejscową ludność. Określa obszary bezleśne (gołe od boru) znajdujące się na stokach pasm górskich. Mieliśmy tu okazje przekonać się, że Łysogórskie gołoborza stanowią najbardziej charakterystyczny element przyrody nieożywionej znajdujący się na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Ostatnim punktem programu była wizyta w średniowiecznej osadzie. Znajduje się ona u stóp Łyśca, podtrzymującego klasztor z relikwiami Krzyża Świętego, w miejscowości Huta Szklana. Żyje w niej kowal, rymarz, garncarz, zielarka i wielu innych mieszkańców, którzy codziennie zajmują się swoim rzemiosłem ucząc go wszystkich chętnych. Nas przywitała Baba Jaga, która przedstawiła nam pogańskie bóstwa: Śwista, Pośwista i Pogodę, a następnie dała nam do wykonania przygotowane zadania. Mieliśmy okazję lepić garnki, wyplatać kosze a nawet spróbowaliśmy specjalnego wywaru z ziół. Po podróży w czasie do średniowiecza przyszła pora na powrót do Kielc. Z wycieczki zabraliśmy ze sobą nie tylko nasze rękodzieła, ale także klimat i atmosferę codzienności sprzed setek lat, którą przedstawiła urzekająca pięknem Baba Jaga.  Będzie co wspominać.

www.itv.kielce.eu/pl/artykuly/pokaz/3039