Jasełka na Rynku w Kielcach

Jeszcze liście na drzewach a u nas w Ośrodku od czasu do czasu dało się słyszeć cichutki dźwięk kolęd. Pomału, pomału nadchodziła zima a my coraz pewniej śpiewaliśmy bożonarodzeniowe pieśni. Coraz częściej zajęci byliśmy przygotowaniem ozdób na świąteczny kiermasz i ćwiczeniem jasełkowych ról. Wszystko po to, by jak najlepiej wypaść podczas przedstawienia na kieleckim rynku.  Sobota (15.12.2012 r.) była gorąca. Mimo, iż na dworze temperatura nie przekraczała 0 stopni u nas w Ośrodku wrzało od samego rana. Jak wypadniemy?, czy nie zapomnimy swoich tekstów? No i jeszcze ten Krzysiek. Ledwo zdążył wyjść a już na schodach prawie złamałby nogę. Upadły anioł o kulach???

Pora zaczynać. Kielecki rynek zapełnia się przechodniami… Ze sceny dolatują spokojne dźwięki kolęd… Za chwila nasza kolej… Jeszcze tylko parę słów wprowadzenia i pora zaczynać…

Feria barw przeleciała przez scenę.  Aniołki, diabły, pasterze, trzej królowie, Herod , stajenka, święta rodzina. Teksty, które nie tylko przypomniały historię z Betlejem, ale również te, które ukazywały nam otaczającą rzeczywistość. Diabły przed magistratem, aniołek, który przez rozkopane miasto nie może trafić na kielecki rynek i Herod, który  chciałby porządzić, ale nie może bo włodarzem miasta zostaje zwycięski Wojtek Rokita. Piękne stroje, wspaniała gra Piotra i Sebastiana, nowoczesna aranżacja kolęd i przede wszystkim  teksty wywołujące uśmiech na twarzach oglądających. Czy aktorzy mogą pragnąć czegoś więcej? Przecież nie ma to jak zadowolona widownia i gromkie brawa, przy dźwiękach kończącej występ  pastorałki „Daj nam Boże dziecię, Pokój na tym świecie…”